Joshue

Joshue

Patrzyłem na „Niesienie Krzyża” Hieronima Boscha
z tą samą, natrętną myślą co w czasach młodości.
Zastygłeś w grymasie, w cierpieniu nie do odkupienia,
pod majestatu ciężarem. Zagubiony, rozgoryczony.
Wygnaniec.

Teraz powołujemy się na Twoje imię
z nawyku, wygody,skłonności języka do banału.
Na starość mamy w zanadrzu zakład Pascala.
I pomysły kilku nawiedzonych filozofów;
pamflety na naturę ludzką.

Odchodzisz i nie powrócisz,
a my budujemy nową arkę przymierza
w kraju Nod na zachód i wschód od Edenu,
gdzie krzemowa dolina, witryny jedynie z gadżetami,
a żołnierze, potomkowie Mosesa, ostrzeliwują miejsce
Twojego narodzenia. Tam odźwiernym nieba
muzułmanin Nusejbeh.
Wszak jesteś naszą wspólną klęską.

Z tomiku wierszy „Kołysanka dla Agaty”
Copyright by Marek Sienkiewicz 2002, ISBN 83-88214-34-9

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s