Konwencja i rezygnacja

Konwencja i rezygnacja

(Wstęp Janusza Drzewuckiego do tomiku wierszy Marka Sienkiewicza „Kołysanka do Agaty” )

Rekomendowanej tutaj książki nie da się rozpatrywać rutynowo
tj. na tle najciekawszych dokonań Nowych Roczników, a gdyby spojrzeć
nieco szerzej — na tle osiągnięć Nowej Fali. Literacka rzeczywistość
i świadomość poety, zorganizowana na drodze własnych i odpowiedzialnych
wyborów, jest dużo bardziej złożona i bogata, niż jak to bywa
w przypadku tzw. przeciętnego i typowego twórcy. A niżej podpisany
przekonany jest głęboko, iż wiersze publikowane w tomie „Kołysanka
dla Agaty” ujawniają przede wszystkim artystyczną dojrzałość
i precyzję raczej nieosiągalną zbyt często.

Nie są to utwory dające się fatwo przełknąć, o których się szybko
zapomina, bo tak tuzinkowe, tak typowe, mieszczące się w kanonie
akurat obowiązującym. Wiersze Sienkiewicza prowokują i drażnią, co
świadczy najpierw o ich sile perswazyjnej, potem o autorskiej odwadze
i bezwzględności, z jaką odpowiada on na wcześniej postawione sobie
pytania. Drażnią ostentacyjnym akceptowaniem tego wszystkiego, co
w poezji jest charakterystycznym gestem, czasami i teatralnym, co jest
konwencją. Ale zarazem, czy Sienkiewicz jest dzisiaj — właśnie dzisiaj
— w jakikolwiek sposób konwencjonalny. Czy przypadkiem stylistyczna
i retoryczna „staroświeckość” jego wierszy nie okazuje się tym
najważniejszym atutem w rozmowie z sobą samym, z czytelnikiem,
w — być może nie planowanej, a jednak nieuniknionej — polemice
z innymi poetami.

Nowa książka poety potwierdza ponadto, że jego konwencjonalizm
bierze się z tego, iż wierzy on w moralną prawość mowy wiązanej,
wierzy w szlachetność słów codziennie w naszych rozmowach
wulgaryzowanych i kompromitowanych, ośmieszanych i bezmyślnie
opluwanych, wierzy w sens i konieczność wypowiadania tych słów, bo
przecież odmierzają one naszą zwykłą, ludzką uczciwość.

Jednakże w „Kołysance dla Agaty” — opartej poniekąd na koncepcjach
estetycznych J. M. Rymkiewicza i teorii archetypów C. G. Junga
— pojawia się też rezygnacja. Wiersze mówią o dramacie
nieuczestniczenia, bowiem rzeczywistość, miasto, a czasami własne
mieszkanie, są tutaj zawsze obce, bo świadczące o porządku etycznym,
na który autor nie wyraża zgody. Ratunkiem mogła być miłość, ale
okazuje się zmienną, destrukcyjną siłą, która jedynie może pogłębić
gorycz istnienia. Radość może sprawić obserwowanie czystego
i niewinnego dzieciństwa, ale Sienkiewicz nie łudzi się,
że zostawi trwały ślad w życiu dziecka. Wszak napisze w „Krótkim
przesłaniu” — „Nie będziesz mnie pamiętać?!”. A sens naszego życia
opiera się także na budowaniu pamięci o sobie i przyswajaniu
wartości, w które wierzymy, przez innych. Szczególnie tych bliskich.
W związku z tym można śmiało stwierdzić, że twórca — pomimo zdawałoby
tradycjonalnego poetyckiego smaku — okazuje się poetą
katastrofizującym, mrocznym. I wywołującym ambiwalencje.
Rezygnując z czynnego włączenia się w szum miasta i krzątaninę
zabieganych mieszkańców, wybiera to, co w poezji niezmienne
od wieków. Jest ona buntem i prowokacją, dobitnym określeniem
egzystencjalnej tożsamości, mową patetyczną i ironiczną,
formą apologii i demaskacji świata.

Janusz Drzewucki

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s