Jeszcze raz o Hiobie. Esej o poezji Aleksandra Wata. (3)

Dramat ten jest – prócz negacji estetyki realnego socjalizmu – próbą odnowienia tradycyjnej tragedii we współczesnych realiach (przecież pisarze od kilku tysięcy lat paplają wciąż o tym samym). Główna bohaterka sztuki, Rachele Damia popada w konflikt z synem i w pewnym momencie sztukę wypełnia wątek z Medei. Jednakże wątek od razu odrzucony przez Rachele, która nie chce być dzieciobójczynią.
Tytułowa nazwa utworu – Monte Olivetto – oczywiście nawiązuje do Góry Oliwnej. Oprócz nawiązań do Nowego Testamentu, pojawiają się aluzje i wątki tematyczne ze Starego – historia Saula i Dawida: służąca Paola czyta Rachele fragmenty sztuki Vittoria Alfieriego „Saul” o zmaganiach Starego z Nowym – przebiegłym i cynicznym, co symbolizuje Dawid. Ponadto Wat odwołuje się do mitologii greckiej i wprowadza motyw Pramatek, do tej pory czczonych w wierzeniach ludowych Sycylii i rejonu Kalabrii. Istotną rolę odgrywa w dramacie postać dr Adolfa Schweigedoch – Żyda, który stracił rodzinę w Oświęcimiu i nie mógł zajmować się dziełem swojego życia – awangardowym baletem, opartym na tekście Ewangelii według świętego Mateusza. Jego nazwisko aluzyjnie nawiązuje do Scheigestilla z powieści Tomasza Manna – „Doktor Faustus”. Właśnie ów Scheigestill w rozmowie z diabłem usłyszy: „Weistu was so schweig”. Zalecenie milczenia i dystansu, odnoszone przez Wata do realiów komunistycznej Polski. Powie ktoś: grzech zaniechania…A może jedyny rozsądny wybór, kiedy jest się odpowiedzialnym nie tylko za siebie. Paradoksalnie: o uczciwości zaświadcza brak uczestnictwa. Bierność.

Próbą stworzenia wielkiego dzieła prozatorskiego jest także nie dokończona powieść „Ucieczka Lotha”: dwa fragmenty utworu były publikowane w „Twórczości” w 1949 r. i w „Nowej Kulturze” w 1957 r., a w 1991 r. Tomas Venclowa odnalazł maszynopis „Ucieczki Lotha” z autorskimi poprawkami pisarza (ukazała się pod redakcją Włodzimierza Boleckiego w 1996 r.). Powieść miała ukazać genezę totalitaryzmu poprzez opowieść o losach doktora Jakuba Lotha i jego rodziny w Niemczech na początku lat trzydziestych.
Realistyczna część narracji powieści łączy się z wieloma aluzjami do dzieł Goethego, Dostojewskiego, Tomasza Manna, a także do Starego i Nowego Testamentu (Księga Rodzaju, Apokalipsa św. Jana i przede wszystkim Księga Hioba). Wymienione motywy składają się na filozoficzny i historiozoficzny wymiar tej prozy, która prócz pytań o teodyceę, tworzy manichejski obraz świata.

Hannah Arendt opisując proces Adolfa Eichmanna w Jerozolimie w połowie lat sześćdziesiątych użyje określenia – „banalność zła”, mając na myśli intelektualistów, którzy, jednym podpisem na urzędowym papierze, mordowali tysiące ludzi. Ludzi pokroju choćby Alberta Speera, Baldura von Schiracha i innych. Wat umieszczając w powieści postać entuzjasty antyku Karla Topfa, który jednocześnie przygotowuje piece krematoryjne dla Auschwitz, podejmuje ten sam problem już wcześniej i w wierszach czy „Dzienniku bez samogłosek”, niejednokrotnie do nieg powracał.

Tęsknota za wielkim dziełem prozatorskim nigdy nie zostanie spełniona. Jednakże „Ucieczka Lotha” wiele wnosi do biografii twórczej A. Wata. Daje wiedzę o wymiarze intelektualnym całego jego dzieła i cierpieniu Hioba poddanego okrucieństwu wspólnoty ludzkiej, by dojść do wiary w Wiekuistego. Jest to również próba przeniknięcia – po raz kolejny – natury człowieka. Przypadki Rudolfa Hessa (kocha żonę, dzieci, muzykę i kwiaty i wysłał do gazu miliony w Oświęcimiu), Reinharda Heydricha, i tysięcy innych – wykształconych i „poczciwych”- są do tej pory niewytłumaczalne. I nie można rozpatrywać ich jako przypadków psychiatrycznych. Tak przy okazji: Radovan Karadzić – zbrodniarz wojenny z czasów „zawieruchy” na Bałkanach w latach 1991~-96 – jest z zawodu psychiatrą…

IV. Bunt Hioba

Nasilające się ataki choroby od 1964r, nieopisany ból fizyczny, który powodował także niemożność systematycznej pracy twórczej, coraz bardziej wyczerpywały Wata, a zarazem umacniały go w decyzji popełnienia samobójstwa. Odwodziły go od tej decyzji lęk przed śmiercią, co w jego przypadku nie jest tożsame z lękiem przed umieraniem a także miłość do rodziny: syna Andrzeja i ukochanej ponad wszystko żony Oli. Napisze o niej: ” Nie zasłużyłem sobie i nie zasługuję na nią”. W końcu bóle już były taką torturą, że stanął wobec alternatywy: obłęd albo samobójstwo?

Wybrał to drugie, a dwa miesiące przed śmiercią zapisał (22 maja 1967r) „A teraz gdy wiara opuściła mnie zupełnie (…), ale wiem z pewnością, że nie jestem niewierzącym, skoro kiedyś TAK wierzyłem, tak absolutnie, tak samym sobą”.
Samounicestwienie oznacza bunt, ale nie ma w nim urągania Najwyższemu, 9 maja 1967r w pożegnalnym wierszu poeta zanotuje:

Uroda rzeczy nad ziemska
Gdy pada na ostatnie spojrzenie: talerz
srebrny na mahoniowym blacie
skrawek chmur i nieba różowy, świrk
naszego ptaszka Maciusia
i twarz mojej żony. Jej oczy
na wieki wieczne amen.

Czuł się odtrącony przez Boga, przecież wciąż modlił się „Boże, jeśli mam dalej żyć, spraw, abym żył, nie cierpiąc”. W chwilach rozpaczy zdawało mu się, że ustawiczny, potworny ból jest znakiem odepchnięcia przez Boga. Więc oddalił się od Najwyższego, ale bez tej rysy bluźnierstwa, która była obecna chociażby w „Hybris”. W przytoczonym wierszu ze strof wyziera żal, że uroda rzeczy i osób najbliższych nie będą udziałem wyobraźni zmysłów, całego jestestwa. Że pozostawia świat, który go może objąć Morzem Milczenia. I tego nade wszystko się obawiał.

Morze Milczenia nie przykryło zapomnieniem jego istnienia dzieła i śmierci. Ba, odbywają się nawet zjazdy watologów, na których próbuje się dotrzeć do jądra jego twórczości. Wat za życia nie ufał krytykom. Często mówił, że jedną z osobliwości dobrej poezji (a pisał wybitną) jest chyba to, że cokolwiek się o niej napisze, zawsze pominie się rzeczy istotniejsze. Ja również mam świadomość, że w tym krótkim szkicu jedynie otarłem się o niektóre aspekty jego życia i twórczości.

Copyright by Marek Sienkiewicz 2001, ISBN 83-88327-23-2

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s