Śmierć muzyki

Śmierć muzyki

(z Hansa Magnusa Enzensbergera)

Nie żyje ten, który grał na organach, który je pieścił.
Posłaniec w skórzanym ubraniu doręczył rano telegram
Zmienionymi rękoma i wziął napiwek za frazę pieśni.

Słodki pył letni na drogach, wieś w zygzakach sierpnia.
Tak jak zwykle żniwa, młockarnie i zabawy dzieci,
Krwawiący kundel na uboczu, wieczór w burz olśnieniach.

Tą pamięcią, bólem, nie dzieliłem się ani z wdowim brzaskiem,
Ani do dziś z Tobą. Ten, który znał żródła, grał bez wytchnienia
Od dawna z ustami pełnymi skargi, z ustami pełnymi piasku.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s