Po północy

Leżymy tam, gdzie Twój anioł się przechadza,
Przychodzi i jest go wciąż w nas za mało,
Na podłodze sukienka jak odcień światła,
A ja znowu pieszczę Twoje ciało…

ref.
i nawet powietrze jest Tobą zdyszane,
I głosy mieszają się coraz czulej,
I czułe słowa zostają już na zawsze,
Może na dłużej….

Leżymy tu, gdzie Twój anioł się przechadza
I w myślach wzbiera jakaś błoga radość.
Znowu jest w nas tyle słodkich marzeń,
A ja palcami rozbieram Twoją nagość…

Leżymy tam, gdzie Twój anioł się przechadza,
By siebie jeszcze mocniej teraz poczuć.
I w naszych ciałach księżyc oczy zatraca
A ja szukam miękkości Twoich włosów…

Copyright by Marek Sienkiewicz 2011

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s