Ty i pomarańcze

Jesteś jedynym i tak bliskim brzegiem,
Milczeniem mówiącym już tylko do mnie.
I nie jest to język zapomnianych znaczeń,
Który zakłada jedyną wszakże prawdę.

Wszystko, co bywa – bywa nieprzerwanie.
Codzienne troski i ciągły puls krwi,
Nie korzystając tu z daru zapomnienia,
Jednak znów po raz pierwszy witają świt.

Wszystko, co bywa – bywa nieskończone.
I choć wiara to zbędna, aby umieć przeżyć,
Jeszcze nieśmiało – z wyroku jej nadziei –
Wierzę, że żyjemy, by od nowa wierzyć.

 

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2011

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s