Każdy następny dzień (z listów poetyckich)

Nazajutrz świt…Przekracza próg pokoju, muska Twoje
przymknięte powieki, a jego cichy oddech zmiękcza powietrze.
Przeciągasz się w nim w leniwą zwiewność, w rozbudzony szept,
w żartobliwość pytań i odpowiedzi.

Wstajesz z łóżka. Pokój jaśnieje…Wszystko jest tutaj Tobą
naznaczone : stare, nowe, wieczne i ulotne, lokówka, szkło, metal,
połyskujący świeżością stół i krzesła, usta i dłonie, zapach
kawy i pomarańczy w małej kuchni. Rzeczy trwają i są obecne,
jeżeli znajduję w nich Twój dotyk. I przestrzeni tylko tyle,
ile wypełnia jej choćby Twój cień.

Zawsze i wszędzie, gdziekolwiek będziesz, będę z Tobą.
Bo tyle wziąłem i biorę z Ciebie, z każdej chwili, jakby
była ostatnia…

Copyright by Marek Sienkiewicz 2011

Advertisements

One thought on “Każdy następny dzień (z listów poetyckich)

  1. Melisa

    Przepięknie napisane, zupełnie jak kochanek do wielbionej ukochanej. Czytałam kilka razy, zawsze z zachwytem. Życzę sukcesów.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s