Na krańcach Europy 4 (O literaturze Portugalczyków).

IV (Eldorado)

Sophia de Mello swoją postawę wobec powikłanej i burzliwej historii kraju w pełni zdefiniowała w „Biografii” :

Miałam przyjaciół,  którzy zginęli,

znajomych,  którzy wyjechali.

Innych czas złamał, zatarł ich twarze.

Im najłatwiej było ulec nienawiści.

Spojrzałam na światło,  morze,  wiatr.

Poetka była zażartym przeciwnikiem reżimu w okresie jego istnienia. Kiedy w praktyce trzeba było być odważnym, działała w Narodowej Komisji ds. Pomocy Więzniom Politycznym. Po upadku salazaryzmu w swojej twórczości nie ulega pokusom oskarżeń, łatwych rozliczeń. Ludzkie słabości i przemijanie przeciwstawia dostojeństwu natury. Wręcz ją deifekuje. Skupia się na mistycznym związku między człowiekiem i jego otoczeniem. Jest też w niej to, co kiedyś znajdowałem u naszego Zbigniewa Herberta – potęga smaku. Pessoa, Saramango, Goncalves, Antunes, de Mello i wielu innych pomagają Portugalczykom uporać się z demonami przeszłości. Po to, żeby zaczęli szukać Eldorado w sobie.

Copyright by Marek Sienkiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s