Przeciwko paranoi

Umberto Eco  od dawna jest na literackim piedestale po zawrotnym sukcesie  „Imienia róży”, powieści nawiązującej do tragicznego losu albigensów. Ten  wykładowca na uczelniach we Florencji i Bolonii, eseista i teoretyk dzieła otwartego,  ustawicznie czerpie, przy pisaniu, z wielkich pokładów historii. Tak też jest w jego ostatniej książce „Cmentarz w Pradze”, opisującej  Simone Simoniniego – związanego ze służbami specjalnymi fałszerza, a przy okazji antysemity, antyklerykała i .. antyfeministy. Rzecz jest osadzona w realiach XIX wieku i dotyczy agentów z różnych krajów Europy. Mnie jednakże z całego dorobku Eco najbardziej intryguje  „Wahadło Foucaulta”, książka napisana przeszło dwadzieścia lat temu, a jakże aktualna  w odniesieniu do współczesności np. w kontekście katastrofy smoleńskiej.

Eco wspominał, że zafascynowała go książka o pewnej herezji w czasach Augustyna Aureliusza, potem w Muzeum Sztuki Rzemiosła w Paryżu  po raz kolejny oglądał wahadło Focuaulta, a na koniec  przeczytał  „Filipa Pięknego i zagładę templariuszy” i szereg książek okultystycznych. Pod wpływem tych wydarzeń i lektur zaczął pisać książkę z templariuszami na początku, wahadłem Foucoulta na końcu i tajemnicą  w środku od 1984 roku.  „Wahadło Foucaulta” to historia wszelkich spisków, jakie do tej pory wymyślono ; tego raka toczącego mózgi ludzi. To rzecz o niekończących się interpretacjach  faktów i wydarzeń, podejmowanych przez bohaterów, którzy podejrzewają wszystkich o wszystko – księgi, ludzi, naturę, społeczeństwo. Książka jest także parodią paranoi interpretacyjnej, protestem przeciwko jej szaleństwom we współczesności.

Fabuła książki jest skomplikowana i złożona, a jej struktura pod względem tematycznym wielopłaszczyznowa. Bohaterowie „Wahadła..” przemawiają antagonistycznymi wobec siebie językami różnych religii i filozofii. Obok chrześcijaństwa pojawia się judaizm i latynoamerykański kult voodoo. Mnóstwo w książce elementów mistycyzmu, okultyzmu, satanizmu. Tłem całości jest zagadkowa i pełna niedomówień historia zakonu templariuszy i powstałych na jego bazie  rozlicznych sekt, bractw, stowarzyszeń. Czemu ma służyć  ten monumentalny eklektyzm „Wahadła Foucaulta”? Wspólnym mianownikiem powieści  jest motyw poszukiwania. Bohaterowie książki to kolejni tropiciele  Świętego Graala, to następne wcielenia Percifala, Galahada, ale też Don Kichota i króla Dawida. Święty Graal i  zagadka, istniejąca do dziś, zakonu templariuszy są w  „Wahadle…”  odpowiedzią na pytanie o sens życia i tajemnicę wszechświata.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s