Rimbaud i Polacy. 3

III

Conrad, poprzez fenomen ostatnich lat życia Rimbauda, powraca w gruncie rzeczy  do pytań o istotę natury  ludzkiej. Doskonale rozumie przesłanie twórcy „Iluminacji”; nasza duchowość to  „jądro ciemności”  w sztywnym i sztucznym gorsecie kultury. Jednakże temu przesłaniu nie ulega.- oznaczałoby to przyzwolenie na chaos,  anarchizację życia. W podobnym duchu będą wypowiadali się m.in Freud czy chociażby nasz Gombrowicz.  Mimo wszystko, brutalność,okrucieństwo i witalizm Afryki wydaje się im wszystkim bliższy  natury ludzkiej, aniżeli krąg kulturowy Europy. A przecież  nazywamy siebie z dumą Europejczykami. Szczególnie po 1989 roku.

Sztuka i  literatura propagujące uładzony, racjonalny obraz świata wydaje się zatem nieprawdziwa, sztuczna. Na początku XX wieku podchwycił to Wilhelm Warringer, niemiecki estetyk i miłośnik ekspresjonizmu. Jego zdaniem, tylko kultura ludów prymitywnych, traktująca świat jako tajemnicę, mroczny sekret, irracjonalna i  pełna poczucia grozy przed uniwersum, w pełni oddaje obraz rzeczywistości. Z koncepcji Warringera zaczął korzystać Witkacy,  głosząc „śmierć powieści”  i formułując  teorię Czystej Formy, która, przy teatralizacji naszego życia, miała wywoływać drżenie, lęk, poczucie  „dziwności istnienia”. Ferment  intelektualny, zapoczątkowany przez Rimbauda, doprowadził do  zaciętej, ,częstokroć gwałtownej dyskusji o treść i kształt polskiego życia duchowego w dwudziestoleciu międzywojennym. Tym bardziej, że niejako debiutował  „Wiosną” Julian Tuwim, wzorowaną na  „Paryż się budzi”  Rimbauda.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s