Jazda rowerem (z listów poetyckich)

Niezmienna jest zmienność, ruch oznaczający trwanie i zmianę. Urozmaicenie
zmian, różnorodność, widziana najpierw od wewnątrz. Od lipca chciałaś coś zmienić ; wybrałaś wycieczki rowerowe. Nastraszyłaś już wszystkie okoliczne staruszki i gołębie,kłóciłaś się z niebieskimi stróżami. Ale przynosisz w puklach włosów popołudniowe światło. Ono zostaje,delikatnie, do następnego dnia.

Niezmienny jest brak i pragnienie. Kartka na biurku próbuje zatrzymać ledwie drobinę trwania w czasie, który nazywasz szelmowsko „tryptykiem Francisa Bacona”. Jakże chciałbym ukoić, nawet poza słowami, poczucie braku. Zapalam nocną lampę. Spotykam Twój wzrok. Lubię, gdy z mądrym uśmiechem mówisz o braku jak o esencji przemijaniu. Wkładasz mi do ust kawałek pomarańczy. A potem Twoje łagodne ramiona mnie przygarniają.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2011

Reklamy

One thought on “Jazda rowerem (z listów poetyckich)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s