Beziku …(z listów poetyckich)

Coraz więcej piszę o Tobie. Jakby anima domagała się tylko Ciebie. Przyznaję, teraz też to robię, kiedy w moim pokoju kartka,pióro i pobrzmiewa melancholia Jana Garbarka. W Twoim, jak zwykle wieczorem, francuskie starsze komedie. Dla Ciebie pulsuje krew, do Ciebie śpieszą myśli, niekiedy wyniosłe jak cierpienie. Za ścianą słyszę Twój śmiech…

Cenię też Twoje pisanie, Beziku. Po kłótniach i żalach, łzach, obsesji zdrad, zachowało w sobie tkliwość i niewinność. Tęsknię za nimi całymi godzinami, nawet gdy czuję w sobie Twoje ciepło. Wbrew temu, co przypuszczasz, nigdy Cię nie zdradziłem …Tak, jak Ty nie zdradzasz…

Nocą spotykamy się, Twój uśmiech rozmarza twarz. Pachniesz do rana miłosnym cynamonem, migdałami, anyżem. Jak zawsze słodki Beziku…Jak zawsze.

Copyright by Marek Sienkiewicz 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s