Sen nad jeziorem

W Radzyniu nad jeziorem Twoje imię na falach,

A tam, gdzie przycupnęła mgła, bielały skrzydła.

Tęsknie odzywały się Syreny, cichł wiew szuwarów

I Twoje imię głos niósł, jakby mieniąc widmo.

Szedłem tam ku brzegowi w pół-świcie z letargu,

Chcąc połączyć ręce – wsparłszy dłoń o dłonie,

Lecz miłość, arsen krwi, wymknęła się z obrazu

I z mar zerwał się wiatr; trzask otwartych okien.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s