Przełamywanie tabu (2)

W przededniu Rewolucji Francuskiej i okresu ancien regime w coraz większym stopniu środowisko encyklopedystów propagowało ateizm, potrzebę uniezależnienia się duchowego od kleru. Zaczęło się od „Testamentu ” byłego księdza Jeana Mesliera, poprzez deizm Woltera a skończyło stwierdzeniem autora „Kubusia Fatalisty..” Denisa Diderota, iż jedynym źródłem wiary jest lęk człowieka przed piekłem, które jest w istocie w nim samym. Równocześnie Kościół Katolicki w dalszym ciągu trzymał w szachu ówczesnych kauzyperdów (prawników)zajmujących się obyczajowością. Na ten przykład – zgodna z prawem była pozycja klasyczna, znana też jako misjonarska, a zakazane wszelakie bezeceństwa. W 1772 roku skazano za „aferę cukierków kantarydowych”, rozpustę i seks w nieobyczajnych pozycjach Alphonse de Sade, jednak umknął on ciężkiej ręce kata.

Prawdę mówiąc, nie pociąga mnie twórczość literacka wyuzdanego markiza i lektura „Justyny, czyli niedoli cnoty” lub „120 dni Sodomy, czyli szkoły libertynizmu” z opisami gwałtów, orgii, przypiekania, okaleczania i uśmiercania w ramach ekstatycznego szału, odpycha i po godzinie już nuży. Jednakże de Sade jest niezwykle frapującym przypadkiem pod względem filozoficznym i psychologicznym. Powrócił do pytań zadawanych wcześniej przez Machiavellego w „Księciu” i Hobbesa w „Lewiatanie” i znalazł podobną odpowiedz – człowiek z natury jest okrutny i nikczemny, a cnota i dobro są kulturowym sztafażem. U Machiavellego, dobro staje się kozłem ofiarnym zła, u Hobbesa jesteśmy wilkami, u Sade’a cnotliwa Justyna jest deprawowana i gwałcona przez zakonników w klasztorze, a jej siostra Julietta, dzięki wyuzdaniu i oddaniu duszy diabłu ma władzę, pieniądze, zaszczyty. Czuje się wolna i spełniona – stwierdza, że wyrzuty sumienia są przymiotem duszy, którą łatwo zniewolić. Autor „Justyny…” włoży przysłowiowy kij w mrowisko, wpłynie na indywidualistów w rodzaju Maxa Stirnera czy Friedricha Nietzschego, a i w XX wieku zyska licznych kontynuatorów w rodzaju Williama Goldinga z jego „Władcą much”.

Zatem markiz de Sade stwierdza, iż jedną z tajemnic naszej natury jest to, że inspiruje nas zło i jest nam niezbędne. Moralność, prawo, religia – to jak wymyślone przez nas samych więzienie; później Nietzsche nazwie to „moralnością niewolników”. Można, nawet trzeba polemizować z tym libertynem, nawet jeżeli niektóre jego tezy współcześnie święcą triumfy. Rozsądnie do tego podszedł Freud – nawet jeżeli dominują mroczne instynkty, to należy zawierzyć kulturze z jej chrześcijańską moralnością, żeby nie doszło do chaosu i entropii.

Zygmunt Freud rzekł kiedyś, iż de Sade posunął rozwój psychologii o 100 lat naprzód. Wiązał z okrutną naturą człowieka świat Erosa. Odkrył, iż przyjemność seksualna czasami wynika z zadawania bólu, cierpienia drugiej osobie i pisał o tym, o czym inni woleli milczeć. Niejako otworzył furtkę psychoanalizie, która zajęła się podświadomą i świadomą korelacją między psyche i seksem. Uczniowie, a potem antagoniści Freuda, Karen Horney i Erich Fromm, zaczęli zajmować się sadyzmem psychicznym, który polega na dążeniu do władzy nad innymi, wykorzystywania i eksploatowania drugiej osoby, satysfakcji z cierpień duchowych, kłopotów, poniżenia drugiego człowieka. Żeby realizować swoje cele, uczniowie de Sade’a szukają osób słabszych psychicznie, łatwych do podporządkowania i uzależnienia.

Wyklęty dewiant, de Sade na pewno wywarł ogromny wpływ na duchowość naszego wieku. Przyczynił się do przełamywania tabu obyczajowego, procesów laicyzacji. Zapewne nie przypuszczał, iż dzięki pracy Krefta-Ebinga „Psychopatia seksualna” z 1886 roku, taką karierę zrobi termin  „sadyzm „- przynależny w wymiarze fizycznym i psychicznym dla ok.30-40 proc ludzi w obecnym i każdym następnym pokoleniu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s