Andaluzja

Opiewane kiedyś przez wyklętych Żydów i Maurów miasta
jak w romancach – nie są nigdy w pełni rzeczywiste.
Słyszałem w nich duende, ducha cygańskich przodków,
spotkałem kobiety o dłoniach gołębic i oczach Carmen.
Mieszkał tu Garcia Lorka. Kasydy, ciemne sonety skargi
jak poezja chwili, która jest tu pamięcią wszystkich.

Na górze Cresterio Manchega wiatraki Don Kichota
przeniesione z pejzażu chłodnych Niderlandów,
Jakby przesłanie dla krwawych godów tej ziemi,
żyznej w namiętność i rozpacz. Tylko one trwają.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s