Halina Poświatowska: kobieta rozpasana (1)

W dalszym ciągu poezja Haliny Poświatowskiej budzi duże zainteresowanie, a po monografii Grażyny Borkowskiej „Nierozważna i nieromantyczna. O Halinie Poświatowskiej” pojawiły się następne książki. o subtelnej i cokolwiek posągowej piękności z Częstochowy. Zacząłem o niej pisać również z tego względu, iż jej wiersze są uwielbiane przez Bezika i Bacello, często przez nie przywoływane i cytowane.

Początkowo świat w jej liryce był przedstawiany na podobieństwo heraklitejskiej rzeki. I tak samo zmienna w jej utworach natura kobiecości, która skupiała w sobie sacrum i profanum, to co odświętne i barbarzyńskie. Materię kobiecości oblekała w delikatność i wysublimowanie Szekspirowskiej Julii, w bezgraniczne oddanie i czułość Izoldy lub Heloizy albo nadawała jej cechy mrocznego żywiołu, demonicznej siły, która obiecywała mężczyźnie, że „ja cię w piekło powiodę”. W jej przypadku – po dwuletnim związku małżeńskim i śmierci ukochanego męża Adolfa – ten drugi, destrukcyjny wymiar kobiecości coraz częściej będzie brał górę, znajdował poczesne miejsce w wierszach, tworząc wizerunek nienasyconej kobiety; pewnej swojej zmysłowej potęgi i ostatecznego zwycięstwa nad mężczyzną. Nie będzie to już poetka arkadyjskiej miłości, a raczej usidlenia, rywalizacji i walki do ostatniego ekstatycznego tchnienia w obrębie Erosa i Psyche. A niektóre utwory będą wręcz ekshibicjonistyczną afirmacją kobiecości bez zahamowań, poczucia winy i wstydu, będą wyrazem niezależności i wyzwolenia z pęt konwenansu. Zapewne do dziś mogłyby uchodzić za credo programowe niejednego ruchu feministycznego.
Znamienne, że w liście do przyjaciela, poety Ireneusza Morawskiego, który był jej przegapioną i zmarnowaną miłością, napisała: ” Masz rację, kochać nie umiem, a jeśli- to życie- życie, które chce mi się gdzieś zawieruszyć”. Im bardziej rosło zagrożenie śmiercią, tym zachłanniej, niekiedy wręcz łapczywie, pragnęła ustawicznej zmiany, ruchu, olśnień, ekstazy. Szukała ratunku w erotyce, pragnęła schronić się w czułych ramionach mężczyzny, ale jednocześnie widziała w nim przeciwnika, który chce ograniczyć jej swobodę, spętać uczuciem i podporządkować sobie. Wiele było „ofiar” panseksualizmu Poświatowskie; aktor Jerzy Adamski, któremu „dopomogła” w rozpadzie jego małżeństwa z poetką Anną Świrszczyńską, pisarz Jerzy Kosiński; po nocy spędzonej w hotelu i niejako odtrąceniu przez autora „Malowanego ptaka”, napisała o nim w pamflecie „Niebieski ptak”, Stanisław Grochowiak również nie oparł się jej powabom i napisał dla niej wiersz, który później znalazł się w zbiorze „Polowanie na cietrzewie” z 1972 roku: W niewielkim pokoju na Krupniczej / Ujrzałem dziewczynę wśród książek./ Nie była ładna – była na to zbyt piękna/ Nie była tkliwa – była na to zbyt czuła”( ” Halszka”). Ponadto był jeszcze poeta Tadeusz Śliwiak i wielu, wielu innych…

Sięgając w swojej poetyckiej refleksji po mity kulturowe i wskrzeszając mordującą swych kochanków Kleopatrę, krwiożerczą Salome, kurtyzanę Tais Fryne, Poświatowska dokonuje desakralizacji kobiecości, ukazuje jej zbawienną moc w biologicznym instynkcie: ” zbawienie jest w słodkim mięsie/ zbawienie jest w płynnej krwi/ chwalmy rozpustę/ ze czcią wymawiajmy imiona/ Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej” ( Zbawienie jest w ciepłym futrze”). Notabene; wymagać czci dla najsławniejszych prostytutek starożytności ?!.- zaiste, w tym kraju wymaga to odwagi nawet dzisiaj.

Wiedziona drapieżnym i nieokiełznanym instynktem kobiecość wymaga adoracji, czołobitności ze strony mężczyzny. Pobłażliwości, wyrozumiałości i tolerancji ocierającej się o masochizm uczuciowy. Przecież jest tożsama z urodą świata, w istocie tworzy ją, a zatem może i powinna powabem i wykwintem piękna obdarować wielu. Zazdrość mężczyzny jest równoznaczna z jego przyziemnością, ciasnotą umysłową, brakiem rozumienia natury piękna:” była piękna jak kamień/ alabaster/ z zielonymi żyłkami/ tętniącymi uśpioną krwią/ …)/ a Hefajstos który w kuźni koniom kopyta kuł/ skarżył się że go zdradza/ dureń” („Wenus”)

To obraz bogini i kobiety, która stoi w centrum świata i decyduje o jego obliczu. Jest przyczyną ruchu i rytmu czasu. Stanowi o sensie istnienia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s