Portret z przeszłości

Jesteś z przeszłości osób i miejsc; czasem widzę Cię
w Mykenach razem z Elektrą tuż przy płaskorzeźbie lwic
niczym kobiecość w oczywistym już światłocieniu atrium.
A potem z werwą idziesz do gajów oliwnych i cytrynowych,
płynących nieopodal, na bliskim wzgórzu pod kilem słońca,
które jest skąpanym promieniami ogrodem z oczkiem wodnym,
szuwarami,kołyszącymi do drzemki blaskiem i kumkaniem żab.
nadzwyczajną zwyczajnością przed popołudniowym obiadem.

Nawet na spacerze pamiętasz, że każda chwila jest pierwsza
i zarazem ostatnia; nawet w tej banalności szukasz beztroski.
I jak Kasandra narzekasz na cynizm żołdactwa i pięknoduchów,
próbujących żałośnie zmieniać nasze doskonałe sny, Polskę.
Później czytasz, telefonujesz, piszesz znów przy komputerze,
pomagasz, doradzasz, z powagą antycznej wyroczni, też sobie
i w srebrze nocy, w onyksie nazywasz wdzięk z wróżb myśli;
jakbyś była zawsze z przyszłości wszystkich miejsc i osób.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s