Po ukrzyżowaniu (Maria Magdalena)

Okrywam spierzchłymi wargami Twe kochanie ciało;
Nie po raz pierwszy już przeze mnie miłowane.
Dotyk ze słonych łez?- dziś ożywić nie zdołają,
Mogą przemienić życie tylko w bolesne czuwanie.

Cudem było to, że usłyszałam głos Twojej wiary
I uświęciłeś pocałunkami, jak z wiecznej miłości,
A teraz myśli z cierni i ślad krwawiącej rany,
Za którym stąpa mój cień żałobny i bezgłośny…

Bezikowi, Bacello i Wszystkim, Wszystkim… Wesołego Alleluja i więcej wiosennych uśmiechów w Święta…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s