Kazimierz Ratoń: kobieta jest bolesną śmiercią (I)

Peregrynacje Rafała Wojaczka po naszym ziemskim padole, zyskiwanie statusu człowieka z marginesu budzącego obrzydzenie „porządnie ubranych i odżywionych”, było do pewnego momentu grą. Tworzeniem za życia buntowniczej legendy. Inaczej było w przypadku Kazimierza Ratonia, który przez wiele lat żył w przysłowiowej norze przy ulicy Emilii Plater w Warszawie, w otoczeniu żuli, łajdaków i prostytutek najgorszego asortymentu. A umierał w styczniu 1983 roku na zaśnieżonej ulicy jako anonimowy włóczęga. Umierał właściwie na wszystko; na gruźlice kości i mózgu, epilepsję, alkoholizm. degrengoladę i rozkład ciała już za życia. Jego przyjaciel Zbigniew Jerzyna wspominał: ” Kiedy Kaziu szedł ulicą ciągnęła się za nim strużka krwi”

Był jednym – prócz Wojaczka, Poświatowskiej, Stachury – z najciekawszych polskich „poetów przeklętych”, ale za życia wydał właściwie jeden arkusz poetycki „Pieśni północne”, tom wierszy „Gdziekolwiek pójdę”. Już po jego śmierci miesięcznik „Poezja” poświęcił mu w 1984 roku cały numer( ” Śmierć clocharda”), a w 2002 roku wydano zbiór jego wierszy „Poezje”.  Próbą przypomnienia tego poety Polakom jest książka Magdaleny Boczkowskiej z 2011 roku ” W centrum literatury, na marginesie życia. O twórczości Kazimierza Ratonia”. Niejako.właśnie ” na marginesie ” tych wszystkich wydań należy przypomnieć, o dość szokującym fakcie; po latach, wielu krytyków i redaktorów tłumaczyło, że utwory Ratomia były zbyt drastyczne i obrazoburcze, żeby je drukować za jego życia. Trzymano je w szufladach , wyciągano spod stosów papierów dopiero po wiadomości o jego odejściu ; odrobinę to podobne do działań hien cmentarnych. Trzeba też dodać, że „warszawka” stroniła od Ratonia, choć nie wszyscy pisarze – laureaci tak się zachowywali; Ratoń wystawał całymi dniami w przedsionku Związku Literatów i zdarzało się, że ktoś rzucił parę groszy. Poeta Krzysztof Gąsiorowski nazwał tą sytuację ” skandalem metafizycznym”, ale też w rozmowie ze mną przyznał , że sama fizyczność Ratonia w okresie postępów choroby budziła przerażenie…Jego widok aż nadto wyraziście unaoczniał naszą skłonność do obumierania i uwiądu, ale też on sam zmuszał swym nonkonformizmem do refleksji moralnej, która nie wszystkim była na rękę. „Warszawka” stroniła od Ratonia; budził popłoch wśród grafomanów, pięknoduchów i pasibrzuchów, żerujących na literackim poletku „buntu i kontestacji”, a korzystających z układów, subwencji, wsparcia. Stroniono od autora „Pieśni północnych”, gdyż jako jeden z nielicznych w tym gronie tworzył prawdziwą poezję; bez półsłówek, kokieterii, szukania za wszelką cenę porozumienia z czytelnikiem. Konfrontującej „ja” z odrębnym „nie-ja” bez żadnej taryfy ulgowej i asekuracji.

Jego utwory to poezja wolna od stylizacji. Stanowi próbę opisania rzeczywistego bólu, wyniszczającego cierpienia i związanych z tym stanów psychicznych, Podejmuje także próbę zapisu procesu samodestrukcji- rozkładu ciała i rozpadu osobowości. Emanuje również z jego pisania wiara w szczególną misję poezji. Dzięki niej można dać ” świadectwo” prawdy i pokonać śmierć. Jest jedynie realna, zrównująca, obracająca w niwecz wszystkie mrzonki, którymi karmimy się codziennie. Jest dla niego synonimem największej prawdy, i to o niej będzie myślał pisząc: ” Po ulicach chodzą ludzie nieżywi/ oddychają wydzielają smród/ (…)/ nawet operacje kostne i stosunki płciowe/ wszystko jest normalne/ i wszystko nieżywe” ( „Po ulicach chodzą ludzie nieżywi”) . „Ludzie nieżywi” w większości nie pozostawią po sobie „świadectwa”. On to czynił.

W utworach tego ” przeklętego poety”, prócz obrazów degradacji ciała i duszy, eksponowane miejsce zajmuje miłość i kobieta. Miłość nadaje sens życiu, pozwala przezwyciężyć poczucie wyobcowania i uwierzyć w siebie – Ratoń o tym wie i doskonale to rozumie. Pisżąc odrobinę żartobliwie, nie zdoła przenieść nad Wisłę nawet kilku zdań z przesłania baśni Jeanne de Beaumont o ” Pięknej i bestii”. Żadna kobieta nie pokocha, odda całego serca, temu wrażliwemu, zbuntowanemu i twórczemu brzydalowi .

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s