Rafał Wojaczek – gra w analogie (2)

Rafał Wojaczek chaosowi świata rządzonego przez Boga przeciwstawia świat swojej poezji, klasycznej i uporządkowanej. Forma i treść są wyrazem nieukojonej tęsknoty tego przewrotnego romantyka za rzeczywistością uładzoną. W sposób mistrzowski panuje nad rygorem wersyfikacyjnym, muzycznością frazy wiersza, rymem i asonansem, zaskakuje oryginalnością i obsesyjnością obrazu poetyckiego. Posługuje się najczęściej dystychem, ale też strofą soficką („Ja, książę Pepi”), tercyną (” Zakon”), oktawą(„Była potrzeba”), sonetem („Piosenka bohaterów VII”), sekstyną(” Na pokój i na wojnę”) i czyni to jakby na przekór prawie wszystkim, w okresie całkowitego rozbicia formy przez Tadeusza Różewicza i jego epigonów. Przy tym wszystkim korzystał z poetyki baroku: przerzutnie prowadzone przez kilka wersów i zawiłe okresy zdaniowe, i tonacja, barwa tej poezji- ciemna i posępna. Wpływ na pewno wywarł Daniel Nieborowski, ale nie ten od „Votum”, lecz wcześniejszy, w którym istniało przeświadczenie, że marność ” to na wieki nie minie”.. I Jan Andrzej Morsztyn piszący, że ” we mnie się wszystkie rynsztoki zrodziły”. Poza tym Charles Baudelaire, Stephane Mallarme, wspomniany już Artur Rimbaud i wielu innych. W sferze symboliki pojawia się Jungowski „cień”, noszący różne imiona: Murzyna (jak u Jeana Geneta), Królowej Polski, Czarnej Madonny- mający różnorakie znaczenie; ziemi, kobiety, ojczyzny, śmierci. Ustawicznie pojawiają się koneksje, paralele, transpozycje. Gra w analogie….

Poeta znał główne prace Friedricha Nietzschego i utożsamiał się z jego poglądami. Autor „Poza dobrem i złem” utrzymywał, że jednostka, będąca wytworem minionych i aktualnych, pod naciskiem społeczeństwa, deformuje własne „ja” i jednocześnie go poszukuje; przekształca i transformuje osobowość przez całe życie. Wojaczek to wykorzysta jako leitmotiv w swojej twórczości. Zacznie więc- jak wszyscy – grać, wybierać role, inscenizować samego siebie, żeby wyraziściej ukazywać zafałszowanie, teatralizację życia. Scena i występ mają być sposobem przetrwania w nadodrzańskim Wrocławiu.

Witkacy jako jeden z pierwszych skorzystał z filozoficznych przemyśleń Nietzschego. Bohaterowie jego sztuk przypominają ” metafizyczne duchy” bez kształtu i formy. Czynił to także Witold Gombrowicz, budując koncepcję Młodości, jako możliwości ciągłej przemiany i Formy z nieodłączną „pupą” i „gębą”. Sięgnął po ten koncept również Wojaczek, oddając głos w swoim wierszach alter ego. Przeistaczał się w „głos kobiecy”, występował w trzeciej osobie. Prowokująco i dobitnie to brzmiało, kiedy mówił o tym „którego nie było” lub pytał ” kim jest ten? „. Wojaczek czuje w sobie obecność tego drugiego, któremu – niekiedy z ciekawością – przygląda się z boku.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s