Ulica wdów

Ze spokojem idą przez ulice i pory dni,
A czas staje się, chce żyć ze zmarłymi
Lub żyjąc nimi pragnie o nich zapomnieć.
Znów patrzą w starzejące się fotografie,
Powtarzają o nawykach i śmiesznostkach,
których jak słów jest wokół najwięcej.
Na nowych randkach i zabawach seniorów
Flirtuje z ich cieniem ciepły rozsądek.

Z otwartego okna ” Błękitna…”Gershwina
Miesza się z dialogiem dzwonów kościoła,
Partyturami szpilek i płaskich obcasów.
Wychodzą, idą żegnane zapachami ogrodów,
Widzą rozkochane w nadziei pary młodych:
Niektóre czują jakby ich już nie było,
Inne wierzą, że znowu odnalazły siebie.

Copyright by Marek Sienkiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s