W Dolinie Dzwonów

Tutaj spotkasz Antygonę przy witrynie sklepu
I natkniesz na Elektrę w parku na spacerze.
Zobaczysz, że w knajpie Tezeusz mocno tęskni
Za Ariadną w jednym z jej sekretnych wcieleń.

Tu jesteś wśród snów, które nigdy nie śpią,
Starasz się dawać odpór gockim barbarzyńcom,
Którzy kłamią niczym zepsute, krnąbrne dzieci
Patrząc ze skazą katarakty we własną zadumę.
I z gracją Hunów nazywają prawdę i piękno,
Odkładają na moment sztylet groźby i lęku.

Lecz nie tylko tu Orfeusz wspiera znów Bacello,
Kiedy zdąża ona na ścieżki miłosnych szeptów.
Nie tylko tutaj Dafne w gorączce pośpiechu
I nimfy, które mijasz przy zielonym skwerze…

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s