„Spalony” Andrzeja Iwana

Dzisiaj na medialnej tapecie celebra rocznicy Konstytucji 3 Maja i zamieszania wokół EURO 2012. Generalnie w piłkarskim światku wrze; mały Wielki Archi-kreator zaproponował bojkot polityczny ukraińskiej część EURO 2012 w związku ze sprawą Julii Tymoszenko, pięć drużyn ma jeszcze szanse na mistrzostwo Polski, wyszły książki Andrzeja Iwana i Radosława Majdana.

Były wiślak Andrzej Iwan we współpracy z jednym z dziennikarzy, napisał autobiografię „Spalony”. Książka przyzwoicie napisana i szczera do bólu wobec siebie i środowiska. Popularny „Ajwen” nie ukrywa alkoholizmu, uzależnienia od hazardu, długotrwałej depresji i dwóch prób samobójczych w 2008 i 2009 roku; gdyby ta pierwsze doszła do skutku, dołączyłby do Adama Ledwonia ze Sturmu Graz i piłkarza Odry Wodzisław, Mirosława Stańka, którzy w 2008 roku tragicznie odeszli. „Spalony” dotyka niezwykle istotnego problemu; wielu z idoli tłumów nie radzi sobie już w trakcie kariery z nadmiarem pieniędzy, wolnego czasu i nałogami. Jeszcze gorzej jest, kiedy piłkarskie buty zawisną na kołkach, kibice noszą na rękach nowe gwiazdy. Trzeba wtedy odnaleźć się w anonimowości, samotności, niekiedy zagubieniu. Sprawę utrudnia to, że nie ma wsparcia najbliższych, gdyż w międzyczasie dochodzi do rozstań, rozwodów, często burzliwych, i ma to związek z alkoholowymi szaleństwami. Przykłady Igora Sypniewskiego, kiedyś brylującego w Atenach, gwiazdy Celticu Dariusza Dziekanowskiego, zmagającego się z hazardem obecnego kadrowicza Kamila Grosickiego, Wojciecha Kowalczyka, Arkadiusza Onyszki, Mariusza Jopa są nader wymowne i przytłaczające. Nie wszyscy, jak Włodzimierz Lubański, Tomasz Iwan i kilku innych reprezentantów, odnajdują się na ławce trenerskiej i w biznesie.

Andrzej Iwan w „Spalonym” ujawnia kulisy i obyczajowe smaczki. Jacek Gmoch nazywał Górskiego ” prostaczyzną”, Boniek był gnębiony przez Tomaszewskiego, Deynę i innych „starych”, Józef Młynarczyk przed meczem z ZSRR o półfinał Mistrzostw Świata przez kilka dni grał w pokera, a do snu utulała go jedynie „szkocka”. Podobno na zgrupowaniach za kadencji Smudy było podobnie i w ślady Młynarczyka szedł raźno Artur Boruc. Kompletny grajdołek, brak profesjonalizmu i szacunku dla kibiców. Potem miliony Polaków narzeka, że skacowany gwiazdor spartolił i z reprezentacją jak zwykle do tyłu. Po „Spalonym” jeszcze bardziej przestałem się przejmować formą naszych reprezentantów na EURO 2012, chociaż życzę im jak najlepiej.Tak po ludzku.

Książka playboya i celebryty Radosława Majdana ” Pierwsza Połowa” to pokaz narcyzmu, złego smaku, hołdowania wobec Dody. Przy okazji przypomniał mi się tekst z „Dziennika” o grupie sprytnych modelek ze Szczecina, które zaginały parol na znanych piłkarzy, między innymi Majdana, Żurawskiego, Gorawskiego. Po sfinansowaniu luksusów i operacji plastycznych piłkarze szli w odstawkę, a dziewczyny w wywiadach twierdziły, że „piłkarze są naiwni jak dzieci”. Majdan jest nie do końca naiwniakiem; tym „dziełem” próbuje zarobić na przemijającej, nawet wśród małolatów, popularności Dody. Ale pieniądze byłyby większe, gdyby wydał ją przynajmniej rok wcześniej. Popełnił prosty, biznesowy błąd.

Książki Iwana i Majdana dzieli wszystko; intencje, szczerość i waga poruszanych problemów. Po literacką spowiedź Iwana warto sięgnąć, żeby przekonać się, że za fasadą sławy i pieniędzy często kryje się wstręt do samego siebie, bezradność, rozpacz i łzy najbliższych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s