Jeszcze raz o Radku Majdanie

Jeden z czytelników zarzucił mi nierzetelność dziennikarską. Nader krytycznie wyraziłem się o książce Radka Majdana, a przecież jej premiera ma nastąpić za kilka dni.Faktycznie powinienem zaznaczyć, że czytałem fragmenty „Pierwszej połowy”, ale to …wystarczyło do jakiejś ogólnej oceny i przekonania, że jest to popis narcyzmu, propagowanie wizerunku nieustraszonego „macho”, który w obronie Dody zgładzi w walce ulicznej część Al Kaidy ( organizacja Bin Ladena i jej podobne – Hezbollah czy Hamas nie uprawiają partyzantki miejskiej, raczej są na bakier z guerillą w stylu Tupamaros ). Takie myślowe fiksacje Majdana o zmaganiach z terrorystami mogą poniekąd świadczyć o jego infantylizmie, i to odstrasza od ” dzieła”. Zresztą w moich felietonach mniej interesują mnie suche, niepodważalne fakty, a bardziej prawda; subiektywna i może niechcący krzywdząca. Tutaj jestem blisko zasad pojmowania dziennikarstwa przez legendarnego Huntera S. Thompsona mówiącego częstokroć ( po dużej whisky), że „interesuje mnie prawda, a nie fakty”. Ponadto w tym tekście tak na dobrą sprawę chodziło o pochylenie się z szacunkiem nad duchową wiwisekcją Andrzeja Iwana w „Spalonym”, nad dramatami skrywanymi niekiedy przez światła reflektorów.

Nie ma we mnie jakiejś niechęci do Radka Majdana. Ceniłem niektóre jego występy w Wiśle Kraków pod czujnym okiem Henryka Kasperczaka i epizod grecki w PAOK Saloniki, komentatorem meczów piłkarskich jest co najwyżej przeciętnym, ale są gorsi. Nie wiem jakim jest człowiekiem; przekazom z szemranych tabloidów nie można zawierzyć. Moje pretensje wobec Majdana wiążą się jedynie z tym, że wpisuje się „Pierwszą połową” w nurt literatury konfekcyjnej, tej najgorszego sortu, bo obliczonej na tani poklask i zysk. A do konfekcji jakoś nie mam absolutnie serca.

A propos piłki; gratulacje dla fanów Śląska z byłym piłkarzem FC Porto w składzie Przemysławem Kaźmierczakiem ( świetny gracz). Lech czwarty, ale Bacello i wielu innych wierzy, że za rok będzie lepiej. I tak pewnie będzie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s