Krótkie wiersze (6)

Maki

Jestem zmęczony miłością, ale Twoje usta
Są czerwienią maków zrodzonych przed nocą.
Niech poznam ich najskrytsze sny do rana.

Miłość

Właśnie dlatego, że odeszła, zamknęła drzwi.
rozsypała słowa i zagryzła wargi milczeniem,
jest teraz stale rozmowna i obecna.

Przed pisaniem

Początek wieczoru i połowa maja,
Ogród usypia we fioletach bzów,
Pomruki burzy nadciągną tu zaraz,
Usiądą przy białej kartce ze snów.

Przez ramię szyby wścibsko patrzy cień,
W przestworach szum skrzy się i gaśnie,
Nokturnem deszczu ogarnia muzykę drzew,
Odejdzie nim w kroplach z ciszą zaśnie.

Przede mną wieczorny bezsenny sen,
Dym z papierosa znów miły i rześki,
Tancerki od Degaza odzyskują wdzięk,
Słów szuka elegia nadziei i klęski.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s