Bacello( 2)

Znowu odchodzisz, przemijasz i wracasz,
Noc coraz krótsza, coraz dłuższy sen
Przechodzi z powiek i z Tobą narasta,
Do końca zostawia Twój nieznany cień.

Wszystko na chwilę, na raz nam dane,
Zmienia na nowe, odebrane przez czas;
Wspomnienie słów, niczym rzewne wiano,
Dodaje do gestu czułych dłoni kształt.

Żaden samotny dzień nie słyszy tu skarg,
Lecz w Twoich snach powoli się zatraca;
Wśród ścian i nocy znajduje mnie blask,
A potem odchodzisz, przemijasz i wracasz…

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Advertisements

One thought on “Bacello( 2)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s