Bacello (5)

Sposób, w jaki ubiera się starannie przed wyjściem z domu
na zakupy, jak twierdzi, spacer w parku, proszoną kolację,
to coś tak subtelnego…Przyznaję, że nie oddałbym nikomu,
gdybym poniekąd mógł, tegoż obrazu…I też jakąż grację

zawiera w błysku spojrzeń, patrząc przeciągle za lustrem,
na makijaż, oczy, żakiet, ruch bioder, szpilki, kroki…,
podążając niby za piątym zmysłem. Przypuszczam, że wkrótce,
wpatrując się w odbicie, jak nigdy przedtem, ujrzy podziw.

Sposób, w jaki sprawdza torebkę: zapalniczki, papierosy,
odmrażacz do szyb na cztery pory roku (tak!), pończochy,
to coś tak zalotnego…I przyznaję, że słów nigdy dosyć
dla niej, jak też tęsknoty, w przesłaniu każdej strofy…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s