Margo (ze Stanisława Srokowskiego)

Nie przepraszaj za usta, że są pocałunkami,
Nie przepraszaj za wabiący czar uśmiechów,
Nie przepraszaj za zmysłowy błysk spojrzeń
I nie przepraszaj też lęku przed nim samym,
Kiedy przychodzi niczym gwałtowny kochanek
Błagając o ostatnią, zawsze pierwszą miłość.

Podziękuj losowi za ten nagły cios w życie;
Uczynił Cię silniejszą i znalazł w objęciach
Pustki, żebyś pokochała siebie w tej jedynej
Miłości, która przychodzi, ogarnia płomieniem.

Miłość jest po to, żeby Ciebie tu spełniać
W niemożliwym i niepojętym, i już nazwanym,
Nawet jeśli trwa krócej niż czas tęsknoty.
Jest wszystkim, co przeczy Twym wyrzeczeniom
I wszystkim, co jest też bardziej niż Tobą,
Jest z Tobą na początku, na końcu wszystkiego.

Reklamy

One thought on “Margo (ze Stanisława Srokowskiego)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s