Elias Canetti: masa i władza

Po raz pierwszy spotkałem się z twórczością Elisa Canettiego poprzez powieść „Auto da fe”, historię bibliofila i badacza przypadków ludzkiej głupoty profesora Kiena i jego byłej służącej Teresy, której nienasycony erotyzm staje się przyczyną frustracji, następnie całkowitej klęski Kiena. To było Freudowskie ujęcie rzeczywistości ludzkiej i przekonanie, że w starciu między intelektem i zmysłowością, ten drugi, niezbywalny element naszej natury przeważy, zatriumfuje. Potem były ” Ocalony język” i „Gry oczu” – autobiograficzne, o życiowych doświadczeniach Canettiego. A było o czym wspominać…Te książki to pasjonujący opis życia człowieka urodzonego w sefardyjskiej rodzinie Żydów w Bułgarii, ale wychowywanego i kształconego w Anglii, Austrii, Niemczech i Szwajcarii. Dojrzewał intelektualnie na styku wszystkich istotnych nurtów myśli i kultury i stał się pisarzem, którego najdalsze korzenie tkwią w języku latino( jakim posługiwali się sefardyjczycy), a przecież w dzieciństwie otarł się o bułgarski i rumuński, a kształcił w angielskim i niemieckim. W tym ostatnim stworzył w owych książkach panoramę życia intelektualnego i artystycznego Wiednia z lat 30-tych ubiegłego wieku.

Najbardziej intrygujący jest jednak Elias Canetti jako eseista. W 1960 roku ogłosił esej „Masa i władza”, w którym, jak sam mówił, zdołał „uchwycić stulecie za gardło”.
„Masa i władza” doczekała się już obiegowych interpretacji, jako jedno z najbardziej wnikliwych studiów na temat totalitaryzmu. Porównywano ją z paralelnymi rozważaniami Hermana Brocha, Hannah Arendt i innych autorów. Jednak trzeba zaznaczyć, że Canetti podchodzi do zjawiska totalitaryzmu w sposób szczególny i „samotniczy”.

Punt wyjścia rozważań Canettiego jest niemalże identyczny z poglądami na temat społeczeństwa i jednostki Artura Schopenhauera. Myśliciel z Gdańska stwierdzał, że człowiek chcąc pozbyć się ciężaru samotności tworzy sobie ustawicznie namiastki więzi z innymi ludźmi, tworzy sztuczne wspólnoty, buduje duchowe spoiwa, w których łączy się z innymi – narody, kościoły, ideologie; wszystko to służy przezwyciężaniu uczucia samotności i znikomości własnego istnienia. Schopenhauer jednakże traktował społeczeństwo – idąc za głosem Maxa Stirnera – jako abstrakcję, gdyż realnie istnieją jednostki z własną, niepowtarzalną indywidualnością. Autor eseju „Masa i władza” także wychodzi z założenia, iż u podstaw wszelkich zachowań ludzkich w życiu społecznym leży osamotnienie i wyobcowanie jednostki, ale od razu dodaje, że człowiek jest istotą stadną (niczym Karol Marks), nie jest wbrew powszechnemu mniemaniu indywidualistą. Dlatego tak chętnie zgadza się na uczestnictwo w tłumie (Canetti częstokroć używa określenia „sfora”). Masa z natury (jak u Hobbesa) jest zła, ogłupiała i skłonna do sadystycznych zachowań; jest zazdrosna, mściwa, żądna krwi. Najgorsze, że w istocie jest niezmienna i człowiek „był, jest i będzie taki sam” ( znowu jak u Schopenhauera). Canetti w eseju przede wszystkim skupia się na tkwiącej immanentnie w owej masie potrzebie wydania się na gwałt, poddania dyktaturze, co Fromm nazywał „ucieczką od wolności”. Masa poddaje się temu ze względu na lęk przed samotnością, zepchnięciem na margines lub pod powierzchnie. Ale to poddanie rodzi z kolei lęk przed całkowitą utratą tożsamości, pobudza traumę przed śmiercią – i ludzie dają się wpędzać w błędne koło; uśmiercają i będą uśmiercani. Według Canettiego inni to nie tylko Sartre’owskie piekło, to śmierć- i „tych drugich” i własna, a każda forma współżycia z innymi rodzi śmiertelne zagrożenie.

Ten pisarz, uniwersalizujący swoje doświadczenia „wiecznego tułacza” – w związku z aneksją Austrii przez Hitlera w marcu 1938 roku opuszcza kraj – zajął się w eseju przejawami zbiorowego obłędu ludzi w wieku XX, próbując też wyjaśnić fenomen totalitaryzmu. Przy okazji zanegował naszą wiarę w racjonalizm i indywidualizm społeczeństwa i jednostek, podjął próbę przekonania , że nasz spokój i poczucie niepowtarzalności „ja” to złudzenie. Wystarczy większy kryzys polityczno-ekonomiczny, żebyśmy wrócili do swojej zwierzęcej, powtarzalnej w agresji, natury, do barbarzyństwa. Wczoraj na ulicach Aten bójki i brutalne starcia przy okazji przyjazdu Angeli Merkel…Kim stanie się Canetti dla XXI wieku? Prorokiem naszego szaleństwa ?

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Advertisements

One thought on “Elias Canetti: masa i władza

  1. Dariusz Niezgoda

    Jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałem w życiu. Styl autora oraz jego myśl powala na kolana.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s