Borowski, Wiesel, Kertesz i Holocaust (3)

Węgrzy od dziesiątków lat marzyli o Noblu dla swojej literatury. Wydawało się, że największe szanse mają niezwykle popularni w kraju i poza jego granicami – Peter Esterhazy, Gyorgy Konrad, znakomity poeta Marton Kalasz. Jakież więc było zdumienie wszystkich, kiedy w 2002 roku literackiego Nobla odbierał w Sztokholmie mało znany nad Dunajem Imre Kertesz, który w tym czasie pracował już nad nową książką – „Likwidacja”. Od razu też przyznanie mu nagrody doprowadziło na Węgrzech do kontrowersji i protestów.  Radni należący do znanej z antysemickiego programu Węgierskiej Partii Sprawiedliwości i Życia próbowali przeszkodzić w przyznaniu pisarzowi honorowego obywatelstwa Budapesztu, doszło do ataku ze strony części elit intelektualnych. Było to nieprzypadkowe, bowiem Kertesz wciąż przypomina rodakom, że na podstawie spisów przygotowanych przez węgierską administrację i pod eskortą  węgierskich żandarmów trafił do Auschwitz.

Kertesz, podobnie jak Wiesel, w wieku szesnastu lat jako węgierski Żyd, trafił do obozu zagłady i udało mu się przeżyć. Co ważniejsze – on nie tylko ocalał w Auschwitz, on się tam na nowo urodził, czego świadectwem jest jego najsłynniejsza powieść – „Los utracony”. Bohater tej książki, 15-letni Gyorgy Koves, nie jest przytłoczony nowym porządkiem świata; nie dziwi się, że Żydzi są oznakowani żółtymi gwiazdami, że muszą oddawać Aryjczykom majątek. Dziwi się, że starsi się dziwią. Los Żydów, na swój sposób, tłumaczy baśnią o królewiczu i żebraku; poprzez ucieczkę w świat dziecięcej fantazji podejmuje próbę uratowania swojego losu z wiarą w dobre zakończenie. Przybycie do Auschwitz  dokona przełomu w życiu chłopca, szybko pozwoli mu zrozumieć mechanizmy rządzące egzystencją poszczególnych ludzi i całych społeczeństw; on sam traci swój los, bo staje się cząstką owych mechanizmów. O tym przełomie jakże dobitnie przekonuje pisarz w „Kadiszu” – książce będącej niejako glosą do „Losu utraconego”, jednej z części trylogii: ” Auschwitz jawiło mi się pod postacią ojca, tak słowa ojciec i Auschwitz brzmią u mnie tym samym echem”. Ojciec, czyli Auschwitz, jest Bogiem, nauczycielem i autorytetem, tym, który przekonuje, że samo życie to obóz koncentracyjny i wszyscy- podlegli prawom przemocy, nienawiści i rywalizacji o władzę jesteśmy Żydami. Nawet wtedy, kiedy wydaje się nam, że tak nie jest. I wszyscy, którzy wówczas pozostali przy życiu i teraz nie rozumieją tej prostej prawdy-są winni. Piszący te słowa…również.

Auschwitz dla Borowskiego to naukowe laboratorium, u Wiesela- klęska człowieka i Boga, a Kertesz  przydaje mu miano – jak u Kafki- protoplasty i duchowego ojca. I według autora „Losu utraconego” to nie rodzina( jego ojciec był kochanym, tolerancyjnym i ciepłym człowiekiem i dlatego niczego go nie nauczył, zginął w Buchenwald), szkoła, wychowanie przygotowują do życia i pozwalają je zrozumieć, ale obóz koncentracyjny. W nim jest zawarta kulturowa i filozoficzna puenta związana z naszą obecnością w życiu. Nie potrafimy jej przyjąć do siebie i dlatego w dalszym ciągu pozwalamy sobie na prześladowania, okrucieństwo i nowe obozy, jak chociażby podczas wojny na Bałkanach od 1993 roku w Omerskiej czy dwa lata później w Czeczenii lub odrodzenie się faszyzmu na Węgrzech. Tam, w ojczyźnie Kertesza, coraz większe wpływy mają naśladowcy Strzałokrzyżowców z Magyar Gardy i nawiązujący do szaleństw nazizmu Jobbik.

Proza Imre Kertesza na pewno jest kontynuacją przemyśleń Eliasa Canettiego, zebranych w :Masie i władzy”, powraca w niej ustawicznie mit niewinnej ofiary- niedorzecznej i oczywistej, jaki znajdziemy w książkach Franza Kafki i „Procesie”, problem zbiurokratyzowania i banalności zła podjęty przez Hannah Arendt. Sam pisarz dystansuje się od ideologii i nacjonalizmów; nie dał się uwieść komunizmowi jak i syjonistycznym ekstremizmom. Autor „Losu utraconego” jest przepełniona obsesją i pasją wobec Auschwitz i nie interesuje go nic więcej. Wszak życie to Auschwitz.

Copyright by Marek Sienkiewicz, 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s