Nocne rozmarzenie (dla K.)

Nad błogo śpiącą pochyliłem oczy,
Tuląc do piersi wciąż głęboki sen.
Już dłonie pieszczą miękkie włosy,
Już usta całują gładkiej szyi cień…

I nagle żar opętał moje nagie ciało,
Pragnąc obudzić noce żądzy w niej,
A czułość, jakby snu było zbyt mało,
Chce śnić do rana jej piękna sen…

Teraz znowu śpiącej całuję oczy…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s