Zawsze miłość ( również dla Planety)

W bezwstydzie nagłego pożądania
chowam twarz za mgłą nieśmiałości.

Delikatnością pocałunków spijam
obietnicę nienasyconego pragnienia.

Czułością dotyku podążam po ciele
dłońmi znajdując wzbierającą żądzę.

Z ufnością wplatam się w objęcia
Odpowiadając już rozkwitowi róży.

Żar nocą rozbitych na atomy gwiazd
budzę o świcie cieniem westchnienia.

Annas

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s