Luis Bunuel i mroki pożądania

Czasami zdarza mi się zaglądać na półkę ze starymi filmami. Przypominam sobie obrazy, które oglądałem z wypiekami na twarzy jako licealista w jedynym wówczas w Głogowie kinie „Bolko”, a później w czasach studenckich w DKF w Tetrze Lalek we Wrocławiu. Zawsze to jest odrobinę melancholijna retrospekcja, powrót do przeszłości. Przedwczoraj sięgnąłem po ostanie dzieło Luisa Bunuela „Mroczny przedmiot pożądania” sprzed ponad trzydziestu lat.

Truizmem jest przypominanie, że ten hiszpański reżyser był jednym z największych artystów XX wieku. Począwszy od pierwszych surrealistycznych kadrów w „Psie andaluzyjskim” z 1928 roku i „Złotym wieku”, poprzez „Piękność dnia” i wręcz proroczy „Mroczny przedmiot pożądania”, zawsze szokował, skandalizował, brnął w drastyczności i wywoływał konsternację. Poprzez zgryźliwy dowcip i wyrafinowane szyderstwo godził w podstawy cywilizacji mieszczańskiej z jej wszystkimi instytucjami i rytuałami, z jej ideałami i ograniczeniami. Trzeba też Bunuelowi przyznać, że nie szedł na kompromisy, nigdy nie odszedł od swojej linii artystycznej i udało mu się wprowadzić na światowe ekrany surrealizm dla mas, w którym skupił się na wiwisekcji najciemniejszych stron ludzkiej osobowości. Sądzę, że w tym zawiera się również sekret tego, że jego twórczość nie zestarzała się, w dalszym ciągu prowokuje i intryguje, zmusza do głębszej refleksji.

Generacion 27 gromadziło całą plejadę znakomitości, że chociażby wspomnę o poetach i przyjaciołach Bunuela, Rafaelu Albertim i Garcii Lorce. Zażyłe kontakty utrzymywał jednakże z szalonym malarzem Salvadore Dalim; stworzyli tandem, wzajemnie się inspirujący i nowatorski. Drogi tych wybitnych twórców rozeszły się wraz z wybuchem wojny domowej, gdyż Dali poparł gen.Franco, co było nie do zaakceptowania przez republikanina i liberała, jakim był Bunuel. Udał się on na emigrację do Meksyku i tam będzie realizował większość ze swoich 32 filmów. Nie sposób w tym krótkim szkicu napisać wnikliwie o najważniejszych obrazach Hiszpana. Niewątpliwie będę pamiętać o oniryzmie i epatowaniu okrucieństwem w „Psie andaluzyjskim” m.in scenie, w której młody mężczyzna ostrzy brzytwę, a następnie przecina nią oko siedzącej naprzeciw dziewczyny. Dalej intryguje „Piękność dnia” z Catherine Deneuve w roli głównej. Pełna sado-masochicznych wizji historia o wyzwalaniu się młodej kobiety z małżeńskich pęt, o namiętności będącej darem wolności i konsekwencjach występowania przeciw tradycji i religii, co Bunuel wiąże z tłamszeniem osobowości, okaleczaniem psychicznym. Ten film jest ekranizacją powieści Josepha Kessela, ale nieprzypadkowo główna bohaterka ma na imię Severine; jest to wyraźna aluzja do prozy Sachera-Masocha. „Mroczny przedmiot pożądanie”- ostatni i będący wielkim wydarzeniem sezonu w 1977 roku obraz, poprzez paralelę tematyczną, można traktować momentami jako kontynuację „Piękności dnia”, co na pierwszy rzut oka wydaje się dość karkołomnym zadaniem.

Fabuła filmu jest niezwykle prosta. Podobnie jak we wszystkich dziełach Bunuela opowiedziana tak, jakby chodziło o najzwyklejszą komedię obyczajową; pan w średnim wieku Mathieu (w tej roli Fernando Rey), spotyka w przedziale pociągu dziewczynę i wylewa na nią wiadro zimnej wody. Następnie współtowarzyszom podróży-zaszokowanym jego zachowaniem- opowiada historię swojej miłości i pożądania do dawnej służącej Conchity (granej na zmianę przez Carole Bouquet i Angelę Molinę), niewinnej i dziewiczej, a także drażniącej go zmysłowością, prowokującej, zdarzało się że wyuzdanej. Bez skutku chciał ją uwieść, nawet został przez nią i jej młodego kochanka upokorzony. Właśnie Conchita, w poszarpanym ubraniu i nieco posiniaczona, stała się ofiarą furiackiego ataku Mathieu na stacji kolejowej.

„Mroczny przedmiot pożądania” można analizować jako dzieło o sztafażu i atrapach miłości, bowiem zarówno niewinna jak i perwersyjna Conchita kalkulują, grają, bawią się słowem „kocham”, wypełnia je wyrachowanie w ramach schematów tradycyjnej moralności i skłonność do wychodzenia poza owe schematy, uleganie głosowi natury, co czyni Conchitę podobną do Severine. Można myśleć o tym filmie jako próbie dogłębnej refleksji nad tym, co w każdym człowieku pokrętne i sprzeczne, a co jest wydobywane na zewnątrz przez namiętność. Jest to film o terrorze w wymiarze jednostkowym-psychicznym i fizycznym, gdyż na nim opiera się życie wyzbyte prawdziwej miłości, wzrastającym zagrożeniu terroryzmem (Bunuel kręcił „Mroczny przedmiot…” w okresie największej aktywności RAF, ETA, Czerwonych Brygad) w wymiarze społecznym. Z tym łączy się przeświadczenie reżysera, że młodość jest bezwzględną, trudną do okiełznania siłą, która niesie lekceważenie i zagładę staremu światu. Bowiem młodość jest nade wszystko „mrocznym przedmiotem pożądania”.  Niejako dopowiedzeniem do tego tropu interpretacyjnego będzie sytuacja w październiku 1977 roku w San Francisco. Podczas projekcji „Mrocznego przedmiotu pożądania” wybuchła bomba. Mamy do czynienia z filmem wieloznacznym, wywołującym najróżniejsze skojarzenia i interpretacje, wciąż aktualnym.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s