Sudarium

Minął dzień
Drugi
Rudawe zmierzchy
Wessały sól morza
Głucha cisza
Zieje czarną breją nocy
I nic nie przepowiada
dzień jutrzejszy

W tumanie kosmicznego pyłu
Mętnieją przed świtem
Wielkie rozdroża pustki

Zziębnięte światło groty
Przyswaja wklęsłość
Otchłani
gdzie uwięzione ciało
martwe w istocie swojej
już niczyje

O świcie przezroczystym
całunem jaśniejącej gwiazdy
zmartwychwstanie

Telemach Pilitsidis

Copyright 2013 by Telemach

Reklamy

2 thoughts on “Sudarium

  1. pilitsidis

    Traum

    Jakby lampka wina
    Zmieścić
    Chciała w sobie
    Zawartość beczki
    Dalej nie pełna
    Spragniona sytości
    Gotowa przyjąć
    Bezmiar morza

    Mniemanie
    Jakoby człowiek
    Jest w stanie pojąć
    Naturę Boga
    Bierze się stąd
    że małe
    Nie koniecznie wie
    jak wielkie
    Może być większe
    od wszystkiego

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s