Ranek w ogrodzie

Dotykam gałęzi wierzby
splecionych w trwaniu
skamieniałym już żalem.

Trawa wyszeptuje opowieści
o stopach, które niosła
szklistymi kroplami rosy.

Zatrzymam przy sobie dzisiaj
skrawek błękitu niezapominajki,
na którym został śpiew ptaków.

Annas

Reklamy

1 komentarz do “Ranek w ogrodzie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s