W upały

Kładę się na wznak
na środku jeziora-
święta i rozwiązła,
tulona szeptem trzciny.

Biodra nienasycone
z wpisaną pamięcią
siły męskich dłoni-
utrzymują rytm uniesień.

Nenufary leniwie się kołyszą
na fali pośpiesznego oddechu
i obserwuję miarową wypukłość
uderzeń wciąż gorącego serca.

Myśl o ciepłym echu Twojego głosu
każe wsłuchiwać się w ciszę wody.
I patrzę w błękitnie oddalone niebo
nim dosięgnie mnie nagle
drgający żarem dotyk.
Annas

Advertisements

One thought on “W upały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s