Natalii (II)

Rozpoznaję cię jasną barwą dnia
jakby obrazy był ze źrenicy światła.
z iskry, która się we mnie znów tli
tęsknotą idącą ku żarom płomieni.

Teraz już w obłoku białej poświaty
wyłaniasz się głębią gestów i słów,
z radością oddaję cię skrzydłom
niewysłowionej ciekawości czasu.

Telemach Pilitsidis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s