Wrocław, cień katedr ( dlaK.)

Szukając wśród dostojnych katedr cienia
Ludzi, którzy tu żyją, choć zawierzyli ciszy
Oboje wiedzieliśmy, że czas nie zmienia
Jedynie miłości głosu; tak samo słyszy.

Nas, gdzie pałac biskupi i wieże św.Jana
Korowody kłódek na moście zakochanych,
Rdzą już ujętych-jakby z miłosnego wiana
Odeszła pamięć spotkań i zaklęcia ustały.

Dary wieków- znów rzewnie z nas zostanie
Pieszczoty ust i objęcia, i splecione dłonie,
Chwile żalu, które przyniosą nam rozstanie
Po to, żeby wracać wciąż miłością w sobie.

Advertisements

One thought on “Wrocław, cień katedr ( dlaK.)

  1. tilemachos@pilitsidis.pl

    Dominika

    Da capo fine
    Od chaosu do porządku
    Między wirtualnym niebem
    I rzeczywistym bezkresem
    Nawet jeśli nie błyszczy
    I nie jest złotem
    Kto zwątpi,że z brzaskiem
    Autabe nie jest piękniejsze ?

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s