Ze świerszczami

Wciąż pełzną za mną ciemne chmury
I niekiedy z trudem wspomnę o Tobie,
Lecz ta pogoda smutku, dzień ponury,
przemija i tęsknić z uśmiechem mogę.

Wieczory spędzam też ze świerszczami,
Tą samą kantyczkę grają, co zawsze.
Czasami podglądam księżyc, gdy mami
Blask, który przyciąga, wabi, nie słabnie.

I kiedy koncert świerszczy już ucichnie
I księżyc teraz zdąża w mroczną stronę,
Ty w nowiu powrócisz i…nie znikniesz
Mocno tuląc mnie w swych ramionach.

Annas

Advertisements

2 thoughts on “Ze świerszczami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s