Przenikanie (dlaK.)

I
Nie skarżymy się na to, co utracone
w dawnych zwycięstwach i klęskach.
Ich głos już uwiązł w krtani z echem,
którego dźwięk znajdujemy czasem
pod przymkniętymi powiekami słów.

Zachodni wiatr z dłońmi w liściach
drży i przenika gwałtownym wiewem
z ustami całującymi nasze pocałunki.
Porywa ze sobą w ramionach nadziei
oddechem się stając w miłości jutra.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s