W grudniu ( Mamie)

śmierć przyszła rano
między jednym a drugim przebudzeniem
westchnieniem bólu

stanęła taktownie
za moimi plecami

dała nam drobinę czasu
dwunastogodzinny uścisk dłoni

mówiłyśmy do siebie oczami
to znaczyło więcej niż głośne słowa

zaskoczona byłam wyrazem ulgi
na Twojej zmęczonej twarzy
to przyniosło tylko na chwilę spokój

od wczoraj jutra
ja jestem domem

Annas

Reklamy

One thought on “W grudniu ( Mamie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s