Dla śpiącej K.

Na pozór długa, krótka noc z Tobą.
Tuliłaś dłońmi kołdrę, czułe słowa,
By naraz cisza nad uśpioną głową
Stanęła z zachwytem u wezgłowia.

A ja czuwałem nad Twymi snami
Oczy już pełniej widziały w mroku.
Błogo i ufnie – płynnymi gestami
Rysowałaś znowu magię obłoku.

Z jej kręgów tkałaś ruchem dłoni,
Nagłym szeptem, co echo niesie,
Kształty dla świtu w światła toni,
Nadziei szatę w snów bezkresie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s