John Berryman: ostatnia piosenka snu

Na moście znudzonych,zwykle na potęgę,
rozterkami i kacem życia wewnętrznego
nie ma porywów namiętności ani kłódek
mocno zapinanych na szczęście.

Jedynie skrawki półprzytomnej myśli
dostrzegają uciekające światła miasta.
Desperacko przypominają, że do nieba
leci się w dół i nikt na to nie patrzy.

Annas

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s