Annie przed świętami

Rozkoszuję się urokiem
Twoich westchnień

Wciąż jestem pomiędzy
dwa kroki
idąc w dół wertikalu
i trzy
wspinając się wyżej
do Twoich wzlotów

A Ty
tam gdzie zawsze
w lotnej chwili czuwania
śledząc kroki snu
powracające z głębin ciszy
do wilgotnych powiek
świtania

Telemach Pilitsidis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s