Piątek

Już blisko świt.
Budzi mnie dławiący ból
i doskwiera myśl
o umieraniu.

Po chwili
krwawi opuszczone serce
i łudzi pięknem Elizjum.
Zlany potem
próbuję otrząsnąć się
z drgań rozgrzanego pulsu
i chcę utrzymywać w oczach
wciąż wygasający promień.

Wcześnie rano
z nadzieją,że zaświeci słońce
wstaję i wiem,
jeszcze naprawdę żyję.

Telemach Pilitsidis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s