Ekloga

Leciałeś jak ptak
przez nieostrożność wyrzucony z gniazda
spadłeś

Krzyczeli tracimy go
rozpaczali nie żyje

Uwolniony od ciała
czułeś się lekki
jak nigdy dotąd

Zobaczyłeś ogień
i ciemniejące wciąż postacie
które chciały rozciągnąć cie
na krzyżu

Jeszcze nie teraz
w ciasnym tunelu
zatrzymały cię miłosne dłonie
i prowadzą

Wracasz bez lęku

Annas

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s