Balthus i koty

Miałem zamiar napisać felieton o jastrzębiu Putinie i europejskich gołębiach, konsekwencjach współczesnego appeasementu wobec imperialnego apetytu Rosji, lecz nadmiar komentarzy i informacji na ten temat spowodował ,że zacząłem szukać dzisiaj odtrutki w sztuce. Niezwykła K. uwielbia koty i fascynują ją m.in obrazy Leonor Fini. Pomyślałem, że najpewniej z równią siłą intryguje ją malarstwo Balthusa, a właściwie Baltazara Klossowskiego, który często nawiązywał do motywów kociej zmysłowości i hedonizmu. Zestawiał je z postaciami dziewcząt, dopiero co  dojrzewających do przebiegłego, drapieżnego erotyzmu.

Ten Francuz polskiego pochodzenia miał dar zamykania się w sobie, kluczenia, przekonywał, że rozwodzenie się nad życiem malarza nie pomaga w zrozumieniu jego twórczości. Nieustannie bawił się w chowanego z biografami, nie chciał dopuszczać ciekawskich do swoich sekretów. Twierdził, że jest spokrewniony z Poniatowskimi i dynastią Romanowych, że jednym z jego przodków był lord Byron. Wszystko to konfabulacje, choć do końca życia będzie się upierał przy swojej arystokratycznej genologii, czuł się polskim szlachcicem. Tak naprawdę to Balthus urodził się w 1908 roku jako syn emigrantów polsko-żydowskich, którzy z Wrocławia przywędrowali nad Sekwanę. Był pieszczochem Elizabeth Klossowski( była siostrą malarza Eugena Spiro) i jej kochanka słynnego poety Rainera Marii Rilkego. Gdy miał 12 lat matka i Rilke już uznawali go za cudowne dziecko. Podobno Pierre Bonnard podziwiał jego rysunki. Malarstwo studiował w Paryżu i Rzymie, uważając za swoich mistrzów jedynie dwóch twórców; Piero della Francesca i Andre Deraina. O innych wypowiadał się z mniejszą lub większą pogardą. Był jednym z niewielu artystów, których prace za życia znalazły się w Luwrze.

Na pewno pierwszym dziełem  Balthusa, który wywołał prawdziwy skandal, był obraz „Ulica” z 1933 roku. Pojawia się w nim odrobinę jeszcze  onieśmielona swoją perwersyjnością. Lolita; częstokroć obecna, tak samo jak koty, w różnych konfiguracjach w jego następnych płótnach. Wagę jej erotycznego magnetyzmu zaczął eksponować ponad dwadzieścia lat wcześniej niż Vladimir Nabokov i jednocześnie konsekwentnie się tego wypierał.Weźmy przykładowo obraz „Teresę rozmarzoną „z 1938 roku. Dziewczynka  rozchylająca nóżki i ukazująca spod krótkiej spódniczki koronkowe majteczki- to dla malarza afirmacja niewinności, czegoś co jest naturalne i czyste. Kiedy piszący o nim książkę Nicholas Fox Weber dostrzegł w owej Teresie pewien rys perwersyjności, Balthus obruszył się i zaczął z pasją protestować. Nieprzypadkowo tez przy tkwiącej w rozmarzeniu bohaterce dzieła pojawia się pijąca mleko kotka. Właśnie te drapieżniki z wyostrzoną gamą zmysłów, równocześnie przymilnie kokieteryjne i gotowe do skoku, chodzące własnymi ścieżkami, ale też znaczące swoje terytorium, zaskakujące i nieprzewidywalne- obrazowały dla artysty moment przeistoczenia się dziecka w coraz bardziej świadomy siły przyciągania i zniewalającej urody dziewczęcy erotyzm. Jakże często-według artysty- dziki, gwałtowny i irracjonalny.

Balthus niechętnie mówił o  twórczych obsesjach, nie użyczał kluczy do swojego dzieła i życia, aczkolwiek nadmieniał, ze utożsamia swój artyzm z religią; malowanie obrazu jest rodzajem modlitwy ( o tym również mówił podczas jedynego pobytu w Polsce we Wrocławiu w 1998 roku- odbierał tytuł honoris causa w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych)  Można jednak przyjmować ,że w dorastających nimfach i kotach upatrywał  inspirującego, osobliwego i przede wszystkim enigmatycznego.daru natury. Dzięki malarskim wizjom autora „Króla kotów”” również lepiej rozumiem fascynację K. jej kocimi herosami- Rudym i Puchatką. Wszak, nie można się przy nich nudzić i wciąż w najmniej oczekiwanych momentach zaskakują, wywołuję na nowo zadziwienie i zdumienie. Na koniec może ciekawostka;największą kolekcję jego dzieł posiada wokalista U2 Bono i to on śpiewał pieśń pożegnalną nad grobem artysty, zmarłego przyjaciela, 24 lutego 2001 roku w Rossiniere na terenie Szwajcarii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s