Władysław Sebyła i poetycki profetyzm

Niedługo kolejna rocznica śmierci Władysława Sebyły jednego z najwybitniejszych polskich poetów dwudziestolecia międzywojennego, którego ciało odnaleziono wśród pomordowanych w Katyniu. W ostatnim wierszu przed wybuchem wojny napisał o „tupocie nóg sołdackich’,  wrzasku „sotni kozackich”,  zagładzie nadchodzącej zarówno z Zachodu jak i Wschodu. Niejako intuicyjnie, wręcz  profetyczne wyczuwał nawałnicę zła mającego zwalić się swoim cielskiem na całe narody i poszczególnych ludzi. W związku z ostatnimi wydarzeniami, chociażby na Krymie, okazuje się,że jego katastroficzne wizje wcale się nie zdezaktualizowały, bynajmniej nie odeszły do lamusa historii.

Z całej mozaiki wątków tematycznych autora „Pieśni szczurołapa” i opoki „Kwadrygi” na pierwszy plan wysuwają się problemy związane z kondycją duchową człowieka i jego relacjami z Bogiem, pełen nadziei prometeizm O człowieku pisał:” Jesteśmy gnojem, mój bracie/ Mierzwą potu i krwi”, ale w „Koncercie egotycznym ” dodawał:” Człowiek-wiatr ,który wstaje z pustki, by uderzyć (…)/ ruch jakiś, który czynem można zmierzyć/ upartą wola czynu,co przenosi skały” Niewątpliwie jest to zamierzona niekonsekwencja w traktowaniu człowieczego losu. Zresztą Stanisław Lem określał to jako zjawisko „kontradyktoryczności”(wewnętrznej sprzeczności) dzieła literackiego w „Filozofii przypadku” i niektórych późniejszych esejach. Poeta postrzegał człowieka jako kogoś ustawicznie poddanego próbom cierpienia, przemijania, odtrącenia, kogoś skrzywdzonego, ale widział go również jako kogoś tworzącego nowe wartości i potrafiącego się przeciwstawiać niszczącym nawałnicom życia. Nade wszystko zauważał alogiczność, irracjonalność  człowieczego losu. Zaświadczał o tym jego ‚Beethoven”:”Chmury fajczanych dymów i mdławy zapach piwiarni/ W drgającym, żółtym świetle-ludzie ruchliwi, czarni./ Zamknij lwie oczy, a w głowie głuchej-tak jak pień głuchej/ mózgiem wielkim jak świat szarpią chaosy wybuchu” Wszak dotknięty głuchotą Beethoven, przełamując słabość, pisał najpiękniejsze symfonie m.in III i IX.

Śmiało można uważać go za poetę metafizycznego.albowiem ludzi i świat postrzegał w kategoriach tajemnicy i sekretu. Zatem realizm splata się w jego twórczości z wizjonerstwem sięgającym w sferę tego, co nieświadome, mroczne, co niemal równoznaczne z Jungowskim cieniem. Przy tym wszystkim niesłychanie wyczulonego na kwestie ułomności, niewystarczalności języka przy opisie ludzi i świata, nieprzystawalności słowa do rzeczy. W „Koncercie egotycznym” wyraził to w sposób niezwykle dobitny:”Bo cóz jest słowo? Tylko cień rzucony/ z ducha człowieka na otchłanie rzeczy/ (…)/ Kłamie mowa/ Kłamiąc buduje świat, którego nie ma” Władysław Sebyła w sposób dogłębny przeczuwa kryzys języka, tak mocno eksponowany później przez poetów bardziej nam współczesnych.

 

 

Advertisements

One thought on “Władysław Sebyła i poetycki profetyzm

  1. jean marie santander

    Bonjour à Howdy ! Ce poste article ne pouvait pas être écrit mieux
    beaucoup mieux ! Regarder article me rappelle de mon
    colocataire précédente ! Il toujours prêcher sur ce ​​.
    Je envoyer ce post pour lui . Assez sûr il ont une bonne lire.

    Je vous remercie pour le partage !

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s