Krótkie wiersze (44)

Chaim Siemiatycki

Biedny Chaim, od narodzin zbłąkany wygnaniec,
Kiedy niepokój życia wilkiem chwytał za gardło,
Słyszał rosnące  milczenie tłumu- obce i wrogie,
Dławiło w krtani najwyższą nutę poezji- krzyk.

Śpij

Śpij, noc między jawą i snem,
odda nam igraszki dzieciństwa,
obroni nas samych i bliskich
przed obmową i zdradą losu,
brnącego przez dni i miesiące,
które na przekór skazują na życie.

Naiwni i święci

Święci, próżni i naiwni
wciąż żywi umarli poeci.
Doskonalą kunszt dla siebie i rodzin,
wabią smakoszy wieczorów autorskich,
nie gardzą laurem i marnym honorarium.
Większość nie wierzy w strzelisty akt wiary
i z ironią przychodzi do Ducha Dziejów.
Święci pogodzeni i zrezygnowani,
uśmiechnięci w rozpaczy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s