Józef Matuszek

Miał w sobie coś z biblijnego cieśli,
Budował mozolnie tylko jeden dom,
Piętrzył cegła po cegle sny o Polsce,
Prostej, pracowitej i z wielkich słów;
Ona nazywa bez wykrętów kłamstwo
I przy cierpieniu nie pyta o korzyść.

Sny się nie spełnią i z mistyki zostało
Zgłębiać tajniki bólu, wyjść naprzeciw
Tej samotności, co chce przeżyć strach
Milcząc słowami o krzyku umierania.

Zniknął jak postać z morza Bruegela.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s